Szanowni Państwo, Filipek urodził się 26 lipca 2005 roku jako nasz pierwszy synek . W wyniku zakażenia krwi bakterią Klebsiella Pneumoniae, kilka dni po urodzeniu, przeżył SEPSĘ, kilkadziesiąt transfuzji krwi, rozsiane wykrzepianie śródnaczyniowe oraz kilka wylewów wewnątrzczaszkowych IV stopnia, których skutkiem było ogromne trwałe uszkodzenie mózgu, oraz wszczepienie mu zastawki otrzewno-komorowej. Po niespełna trzech miesiącach pobytu na Oddziale Intensywnej Terapii Dziecięcej u Filipka na skutek przebytej choroby zdiagnozowano wodogłowie pokrwotoczne, kraniostenozę, uszkodzenie nerwu wzrokowego, epilepsję oraz dziecięce porażenie mózgowe.
Filipek jest bardzo pogodnym i ciągle uśmiechniętym chłopczykiem, który powoli zaczyna mieć kontakt z otaczającym go światem. Bardzo chciałby go poznać oraz zobaczyć. Uwielbia słuchać swoich ulubionych piosenek oraz przebywać wśród nas, dając nam wiele radości i wzruszeń. Ale to dopiero początek Jego drogi. Nadal każdego dnia jeździmy na rehabilitację metodą Vojty, NDT Bobath, Castillo Morales'a oraz chodzimy na terapię wzroku.
W dalszym ciągu ma ogromne problemy z widzeniem. Mimo intensywnej rehabilitacji nadal nie siedzi, nie chodzi, nie mówi… Małymi kroczkami próbuje jednak „iść” z uśmiechem przez życie.
|